9 kwi 2015

Travel Diary /Easter 2015 (part 2)

Bonjour!
Tu Lou
C. d. 

Day 4- 
Pobudka z samego i rana i jedziemy pod Stade de Duvauchelle, zostawiamy samochód i wsiadamy do linii metra nr. 8. 


Jedziemy do Katakumb. Jesteśmy tam godzinę przed otwarciem, a mimo to w kolejce stoi już jakieś pięćdziesiąt osób. Tata zajmuje miejsce, a my z mamą idziemy spacerować w okolicy(Kupiłam sobie w sklepie pysznego francuskiego croissanta, croissanty rządzą!) Zimno było, że aż strach. Po półtorej godziny wchodzimy do środka. 



"Pamiętaj o przodkach"





Spacerujemy wśród czaszek i kości, a następnie wychodzimy na powierzchnię.


Jedna z wielu paryskich ulic









 Wszystkie powyższe zdjęcia są z Ogrodów Luxemburskich


Plac przed Panteonem

Trzeci raz jestem pod Panteonem i trzeci raz jest on w remoncie. Ma się to szczęście...



Muzeum Cluny


"Święty Michał zabija smoka", tak ten facet w dziwnej czapce ze skrzydłem to smok (też byłam zdziwiona)



Taki miły polski akcent


Ogród w muzeum Eugene'a Delacroix


Muzeum Historii Medycyny, mieszczące się w Sorbonie


Kiedy dotarliśmy (znowu) pod Notre Dame, kolejka na wieżę była ogromna i do tego padało. Mój niezrównany tata powiedział: " Wejdę dzisiaj na tę więżę i koniec, bo po powrocie do Polski nie chcę słyszeć : Tato musimy jechać znowu do Paryża, bo nie weszłam na wieżę Notre Dame". I tak ja z mamą schowałyśmy się w ciepłej restauracji, a tata mókł dzielnie przez dwie godziny w kolejce. I weszliśmy w końcu na wieżę! 



Kto mnie znajdzie na tym zdjęciu?



My staliśmy w innej kolejce, to jest kolejka do wejścia do katedry.



Day 5-

Toż to Wersal!

Pożegnaliśmy Paryż i ruszyliśmy do Wersalu. Byliśmy godzinę przed otwarciem. Aby wejść do Wersalu należy stać w dwóch kolejkach, jednej po bilety i jednej do wejścia. Tata pojechał zaparkować samochód. Mama stanęła w kolejce do wejścia, a ja pobiegłam dowiadywać się (moim kulawym angielskim) gdzie są kasy biletowe. Udało nam się w końcu wejść!





Małpa!


Na to łóżko to oni chyba po drabinie wchodzili


Wszędzie było dużo chińskich wycieczek...


Po zrobieniu zdjęcia tej uroczej pani (nazwałam ją świnią, spójrzcie na jej nos) kustoszka powiedziała mi, że w tej galerii nie wolno robić zdjęć. Fajnie, że się dowiedziałam po fakcie... 

Wersal mnie zawiódł przeszłyśmy go w niecałe pięćdziesiąt minut...

Po wyjechaniu z Wersalu, zwiedziliśmy parę francuskich miasteczek i wreszcie dotarliśmy do Lens.
Cały wyjazd do Francji opierał się na chęci zobaczenia obrazu "Wolność wiodąca lud na barykady" Eugene'a Delacroix, który (według internetu) znajduje się w oddziale Louvru w Lens. 

Lens - było tu wszystko, teraz nie ma nic!

Obeszliśmy z tatą muzeum, a obrazu nie ma! Podchodzimy do kustosza i pytamy go gdzie obraz. I tak o to dowiedzieliśmy się, że obraz był tu przez rok (2012), a następnie wrócił do Paryża! (Na stronie internetowej nie raczyli o tym poinformować) Tak się składa, że rok temu zwiedzałam Louvr w Paryżu i nie pamiętam czy widziałam ten obraz, czy nie! Moi rodzice też tego nie pamiętają! Tak więc jeden z głównych punktów wyjazdu nie został spełniony.


Totalna załamka po wizycie w muzeum!

Będąc we Francji chciałam spróbować francuskiego deseru "Creme caramel". Deser był pyszny
i gorąco go polecam.


Niedługo kolejna porcja zdjęć.
Wasza Lou

29 komentarzy:

  1. To musiała być naprawdę ciekawa wycieczka :D

    http://mikijiu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo Katakumby! Bardzo bym chciała je zwiedzić a stracha miałabym niezłego! XD

    oczyoutsidera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa wycieczka :-D
    Ja bardzo chciałabym zwiedzić gorące plaże Australii :-)
    Pozdrawiam i obserwuję
    http://julialukaszek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej jak tam jest ładnie ,świetne zdjęcia :))
    zapraszam do siebie richesonn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę ciekawie spędziłaś czas! :)
    Pozdrawiam :)

    http://fratinoj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę takiego wyjazdu :o
    Ślicznie tam jest!

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam w Paryżu i zakochałam siś w tym mieście <3 Jest przepiękne naprawdę. Zazdroszcze z chęcią by się tam drugi raz wybrała :))) Bardzo fajny post i fotki pozdrawiam i czekam na kolejny post. Zapraszam również do siebie na nową część opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  8. Great post
    Would you like to follow each other ?
    I'll follow back after it

    Www.miharujulie.com

    OdpowiedzUsuń
  9. W Paryżu nie byłam, wiem, że to piękne miejsce ;) Śliczne zdjęcia!
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. byłam kiedyś w Paryżu i wiem jak tam jest cudnie, dlatego zazdroszczę że tam byłaś! :D

    Pozdrawiamy cieplutko
    ♡✿ Twins Life. (klik)✿♡

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszczę ci podrózy do Paryza, też kiedys bym chciała, jeju piekne zdjecia ;) a czaszki najlepsze ;)
    Ps obserwujemy ? daj znać u mnie ;)
    KLIK :)
    Bużka;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejuu jak tam jest pięknie <3
    Zawsze chciałam zobaczyć Wieże Eiffla :)
    nataszablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. alez tak jest slicznie!!!!az ci zazdroszcze :) ale tych czaszek i gosci zobaczyc bym na zywo nie chciala :p

    OdpowiedzUsuń
  14. żałuję, że będąc w Paryżu nie zwiedziłam tych słynnych katakumb :(
    ♥ blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też uwielbiam Francuskie croissanty
    Buziaki ;*
    crazyy-mee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też uwielbiam Francuskie croissanty
    Buziaki ;*
    crazyy-mee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajne zdjęcia! Pozazdrościć :)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie: SPIKED-SOUL.BLOGSPOT.COM i może zaobserwujesz :)
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia!

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniałe zdjęcia *.* Francja jest cudowna i przepiękna ;)

    Zapraszam do mnie :
    http://shhsweetie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne zdjęcia, zazdroszczę! ;)
    www.honestallthetime.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. http://mikijiu.blogspot.com nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mroczno, przyjemnie i kolorowo. wszystko po troszku! super ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Katakumby.. I od razu przed oczami ten nowszy horror :D

    Sali Zaprasza-kliknij:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypomnialas mi moja wizyte w tym pieknym miescie :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle powodujesz uśmiech na mojej twarzy :) Lubię tutaj zaglądać, bo zawsze znajdę coś dla siebie :) Świetne zdjęcia, dobry wpis :) Czekam na więcej, buziaki! I zapraszam do mnie :)

    http://nicoolblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń