8 wrz 2014

Rysunkowoo...

Hej ♥ trochę długo nie pisałam, ale wiecie jakie jest zamieszanie z początkiem roku szkolnego. A to książki trzeba kupić, przybory, masa roboty i jeżdżenia tam i tu. I tak trzeba skompletować jeszcze podręczniki (skleroza xd). Jak wcześniej pisałam, zajęłam się rysowaniem. Trzeba sobie dużo przypomnieć (plastyka w tym roku). Jako taki mi wychodzi, ale nie widzę wielkiego talentu w tych rysunkach (haha). Ważne, że się staram! :) także przesyłam pierwszy (od paru lat) rysunek konia.

Zauważyłam, że nie biegam już z aparatem, jak wcześniej, nie robię stu zdjęć, może marne pięć, coś jest n i e t a k .
Nogi wyszły za krótkie, bo to widać na pierwszy rzut oka, a szyja też jakaś nieproporcjonalna. Jak jeszcze znajdziecie jakieś błędy (jest ich troszky), możecie napisać do mnie. Najlepiej w komentarzu. Ale pocztą też można. Także macie tego nieszczęsnego konika... właściwie i tak się cieszę, że przypomina konia, a nie na przykład psa. Dlatego, jest dobrze. Lubię oglądać wasze rysunki. Bo jak już krytykujesz, to musisz być geniuszem plastycznym (uwaga, hejterzy!). A jak nie jesteś, no cóż. Też możesz napisać. A później wysłać lepszą wersję :) z chęcią obejrzę i nauczę się rysować tak, jak ty (hahaha). No. Także tyle w tym temacie. Korzystając z tego, że mam trochę wolnego czasu, idę pograć w "nogę". A wy możecie już zaczynać przesyłać obrazki. Tylko jak już zdecydujecie koniecznie przesyłać je pocztą, to wyślijcie w załączniku. Bo tak mi jakoś lepiej :D
Trzeba zacząć od nowa przyzwyczajać się do szkolnej bieganiny. Na początku roku zawsze są nerwy. Później, już po egzaminie (daleko do niego), wszystko zaczyna maksymalnie zwalniać i mało kto się spieszy. No, chyba że ktoś ma duże zaległości albo poprawia przedmiot. Skąd ja to znam xD nieważne! Na razie jest początek roku, nie będę myśleć co będzie, czego jeszcze nie ma.
To tak. Bieganina jest duża. W trzeciej klasie każdy (chyba) marzy o dobrej ocenie, ale też myśli się, którą drogę w życiu wybrać. Które liceum, gdzie na studia itd. No i bardziej przyziemne rzeczy czyli jakieś konkursy (przedmiotowe). Będzie trudnooo.
Najlepiej się wziąść w garść (hahaha tylko przenośnie) i do pracy -_- eee tam...

Zauważyłam, że nie biegam już z aparatem, jak wcześniej, nie robię stu zdjęć, może marne pięć, coś jest n i e t a k .
A korzystając z okazji, przesyłam też kórlika! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz